Stres a przyrost tkanki tłuszczowej - niewidoczny wróg
Zdrowie

Stres a przyrost tkanki tłuszczowej - niewidoczny wróg

21.02.20261 min czytania

Stres - cichy sabotażysta Twojej sylwetki


Dieta idealna, treningi regularne, a brzuch nie chce zniknąć? Winowajcą może być stres. Chroniczny stres to jeden z najczęściej pomijanych czynników w walce z nadwagą.


Kortyzol - hormon stresu


Kiedy jesteś zestresowany, organizm produkuje kortyzol. W krótkim terminie to pożyteczne - daje energię i skupienie. Problem zaczyna się, gdy poziom kortyzolu jest podwyższony chronicznie.


Efekty wysokiego kortyzolu:


  • Zwiększona retencja wody (waga rośnie)
  • Gromadzenie tłuszczu w okolicy brzucha
  • Zwiększony apetyt, szczególnie na słodycze
  • Rozkład masy mięśniowej
  • Pogorszona jakość snu

  • Z mojego doświadczenia


    Często widzę u podopiecznych sytuację, gdzie na papierze wszystko jest idealnie - deficyt, makro, trening - a wyniki stoją. Po rozmowie okazuje się, że są pod ogromną presją w pracy, śpią po 5 godzin i ciągle się martwią.


    Jak obniżyć stres?


    Nie powiem Ci „przestań się stresować' - bo to nie działa. Ale mogę zasugerować:


  • **Spacery** - 20-30 minut dziennie obniża kortyzol
  • **Medytacja** - nawet 5 minut dziennie robi różnicę
  • **Trening** - ale umiarkowany, zbyt intensywny podnosi kortyzol
  • **Kontakt z ludźmi** - izolacja potęguje stres
  • **Ograniczenie scrollowania** - social media to generator stresu

  • Praktyczny krok


    Zanim zetniesz kolejne 200 kalorii z diety, zastanów się: może zamiast tego warto dodać codzienne 30 minut spaceru, poprawić jakość snu i znaleźć chwilę na relaks? Często to jest ten brakujący element układanki.

    Chcesz plan ułożony pod siebie?

    Sprawdź indywidualne plany treningowe i dietetyczne od trenera Przemka.