Słodycze na diecie – jak jeść "legalne" cheat meale?
Dieta nie musi być więzieniem bez czekolady. Problem nie leży zwykle w samych słodyczach, tylko w tym, że wiele osób wrzuca je do planu dopiero po całym tygodniu spinania się na 120 procent. A wtedy jeden baton zamienia się w maraton podjadania.
Czy można jeść słodycze na redukcji?
Tak, jeśli mieszczą się w bilansie kalorii i nie rozwalają Ci apetytu na resztę dnia. Mamut nie zabrania, ale przypomina, że "legalny cheat meal" nadal powinien mieć jakieś granice.
Jak robić to mądrze?
Najlepiej planować słodycze zamiast liczyć, że "jakoś to wyjdzie". Mała porcja wpasowana w dzień działa zwykle lepiej niż spontaniczne odreagowanie po tygodniu idealnej dyscypliny.
Co jest ważniejsze od samego produktu?
Cały schemat jedzenia. Jeśli białko, warzywa, sytość i kalorie są ogarnięte, trochę słodkiego nie rozwali planu. Jeśli nie są, winę zwykle zrzuca się na ciastko, choć problem zaczął się dużo wcześniej.
Chcesz ułożyć plan pod siebie?
Wypróbuj nasz Generator Diety lub Treningu!
FAQ wpisu